Dziś obroniłem pracę magisterską i otrzymałem tytuł magistra inżyniera

Opublikowane przez Szymon Jeż prawie 2 lat temu

Dziś zostałem formalnie uznany magistrem inżynierem przez komisję państwową. Finalne osiągnięcie po wymaganych 5,5 latach studiów (prawie jak medycyna :P).

Moja praca dyplomowa (pt. “System Informatyczny Wspomagający Działalność Agencji Handlowej”) została bardzo dobrze odebrana. Szczególnie doceniony został mój wkład w analizę biznesową oraz kompletne, nie pomijające niczego istotnego, podejście do projektowania. Recenzent, w trakcie obrony, nazwał nawet pracę wzorem do naśladowania. Cóż, starałem się poświęcić dużo uwagi każdemu z aspektów tworzenia systemu informatycznego, jaki i wcielić się w szerokie spektrum ról, występujących podczas tworzenia oprogramowania, od analityka biznesowego, poprzez architekta oprogramowania, kierownika projektu do programisty i testera, i widocznie się udało.

Oprócz tego udało mi się osiągnąć między innymi jeszcze jeden ważny cel, a mianowicie przeprowadziłem reengineering poprzedniej wersji oprogramowania stworzonego w ramach pracy inżynierskiej. Nie miał bym takiej okazji zaczynając coś kompletnie nowego. Dzięki temu mogłem też dużo więcej uwagi poświęcić analizie biznesowej przedsiębiorstwa, dla którego przeznaczony był tytułowy system informatyczny.

Gdy znajdę czas, postaram się napisać na podstawie pracy kilka artykułów (może również naukowych, z pomocą promotora) i opublikować je tutaj.

Dla ciekawych tego czym zajmowałem się w ramach pracy dyplomowej zamieszczam poniżej jej streszczenie i spis treści.

Opublikowano w  | Tagi , , , ,  | 2 komentarze | brak trackbacków

Zostałem formalnie inżynierem

Opublikowane przez Szymon Jeż ponad 3 lat temu

Dziś zostałem formalnie uznany inżynierem przez komisję państwową. Po czterech latach studiów. Po dziesiątkach wpisów w indeksie, po łatwych i po trudnych egzaminach, po napisaniu pracy dyplomowej inżynierskiej na którą składało się:

  • 100 stronicowa (22 224 słów, 171 199 znaków, 16 diagramów) dokumentacja projektowa,
  • aplikacja webowa (6319 linii kodu w języku programowania Ruby),
  • dziesiątki spotkań z promotorem, któremu chciał bym tutaj podziękować za poświęcony czas,

oraz zaprezentowania jej i zdania egzaminu inżynierskiego dostałem upragniony tytuł inżyniera informatyki. Tak, że pracy było co niemiara. Tym bardziej cieszą maksymalne oceny na dyplomie ;)

Muszę jednak przyznać, że trochę jednak przesadziłem z objętością i samego dokumentu pracy dyplomowej (60 stron by starczyło) jak i aplikacji (połowa tego co zrobiłem była by w sam raz). Myślę jednak, że zwróci mi się to z nawiązką, bo przecież nauka nie idzie w las ;)

Tym optymistycznym akcentem kończę ten samochwalczy :P wpis i zachęcam do inżynierowania się, bo warto. Fajna zabawa :P

Opublikowano w  | Tagi , , , , ,  | 2 komentarze